Kawa rządzi wyobraźnią

Kawa rządzi wyobraźnią

Największą tajemnicą kawy jest jej pochodzenie. Nie wiemy dokładnie, skąd do nas przyszła, ani komu powinniśmy być wdzięczni za nią najbardziej. Czy jej dobroczynną moc odkryły najpierw kozy, czy jej owoce spadły nam dosłownie z nieba…?

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że opowieści o odkryciu kawy, które dotrwały do naszych czasów, spisano dopiero w XVII i XVIII wieku. Wcześniej krążyły jedynie w postaci plotek i ludowych podań. Ich rozpowszechnianie było jednym z elementów rywalizacji ścierających się kultur Zachodu i Wschodu.

nr17kozy

W naszym kręgu kulturowym powtarzano legendę, według której najpierw dobroczynnego działania kawy doświadczyły kozy lub wielbłądy. Pewien pasterz, zaniepokojony nadpobudliwością zwierząt, udał się po radę do najbliższego klasztoru. Mądry mnich, po zbadaniu sprawy, stwierdził dobroczynne właściwości owoców nieznanego krzewu. Zalecił więc picie napoju przyrządzonego z ich ziaren. Odtąd współbracia mnicha popijali kawę w czasie wieczornych modlitw i czuwania.

Arabowie pochodzenie kawy zdecydowanie zawdzięczają Bogu. Najchętniej powtarzaną przez nich opowieścią jest legenda o królu Salomonie. Podróżujący po poddanej ziemi władca trafił wreszcie do wioski dotkniętej nieznaną zarazą. Objawił mu się wtedy Archanioł Gabriel i rozkazał przygotować lekarstwo z ziaren jemeńskiego kawowca. Salomon rady posłuchał i rozdając zaparzony napój, uzdrowił wszystkich mieszkańców miasta.

nr17_salomon

Te dwie najbardziej rozpowszechnione legendy powstały z ogromnej potrzeby wyjaśnienia fenomenu kawy. Jej historia i próby odnalezienia prawdziwego początku drogocennego napoju są pewnie tak stare, jak historia człowieka na Ziemi. Ale to już zupełnie inna opowieść…

Niezależnie więc od tego, czy bardziej dajemy wiarę historii o kozach i czerwonych jagodach, czy wierzymy w boskość naparu, filiżanka kawy jest jednym z najbardziej uniwersalnych symboli – znakiem braterstwa między ludźmi… i zwierzętami 🙂

 

Kawa wir mleka
Ołówek