Z kawą po Rosji

Z kawą po Rosji

Rosjanie są przywiązani do herbaty, którą najczęściej przygotowują w samowarze. Podróżując po Rosji warto spakować do walizki „kawowy niezbędnik”, by w geście wdzięczności za gościnę, zaparzyć pyszną kawę przywiezioną z Polski.

Polscy turyści podróżujący do Rosji chętnie decydują się na wycieczki do stolicy kraju Moskwy lub Sankt Petersburga. Inni wybierają pielgrzymki do miejsc naznaczonych historią, związanych z martyrologią narodu polskiego. Młodsze generacje, zauroczone lekturami książek Mariusza Wilka, Andrzeja Stasiuka i Jacka Hugo-Badera, decydują się na odważne wędrówki przez bezkresne stepy Eurazji. Wydaje się, że przynajmniej część podróżuje w poszukiwaniu metafizycznych przeżyć, ulega słowiańskiej melancholii, która pcha ich w nieznane…

nr23_3_glowne2

O samych Rosjach krążą w Polsce liczne dowcipy i legendy. Wiele z nich mówi o wielkiej otwartości i życzliwości Rosjan, dla których serdeczność i gościnność to punkt honoru. Jeśli będzie Wam dane się o tym przekonać, na pewno zostaniecie poczęstowani narodowym napojem – herbatą oraz najpewniej również wysokoprocentowym alkoholem (trudno przewidzieć, w jakiej kolejności 🙂 ). Rosja jest krajem herbaty, którą przygotowuje się zgodnie z tradycją w samowarze i serwuje z konfiturą. Współczesna kuchnia rosyjska jest coraz bardziej międzynarodowa – w miejscach pracy popularne są coffee breaks, a spożycie kawy stopniowo wzrasta. Widać wyraźny też podział w preferencjach. Mała czarna jest popularna przede wszystkim w miastach, pije się ją w sieciowych kawiarniach. Globalny trend alternatywnych metod parzenia kawy dotarł również nad Wołgę – przelewowe sposoby parzenia są coraz popularniejsze wśród miejskiej, wykształconej młodzieży. Najpopularniejsza jest jednak kawa rozpuszczalna liofilizowana oraz mieszanki 3w1, które większość Rosjan traktuje zaledwie jako zamiennik dla herbaty. Wszyscy kawosze wybierający się za naszą wschodnią granicę powinni więc o tym dobrze pamiętać.

Dlatego przed wyjazdem trzeba wykupić obowiązkową wizę i równie niezbędne „kawowe ubezpieczenie” – najlepiej w postaci ulubionej kawy i zestawu do samodzielnego przygotowania 🙂 Nie tylko będziecie mogli wypić małą czarną na kawowym pustkowiu, ale również poczęstować nią gospodarzy. Kto wie, może nawet wzniesiecie toast małą czarną i wypijecie za słowiańską krew ?! 🙂

 

 

 

Kawa wir mleka
Ołówek
KZM @ Google+
Woseba
YouTube