Kawa i suchary

– Baco, gdzieście się nauczyli tak drzewo rąbać?
– Na Saharze.
– E, baco, kłamiecie! Przecież Sahara to pustynia.
– No, teraz to już pustynia.


Rozmawiają dwie gaździny o swoich dzieciach.
Jedna z nich się chwali:
– A mój Jasiek to teroz studjuje w takim uniwersytecie, co to się tak jakoś nazywo: ugryz – nie, nie ugryz!… użarł – nie, nie użarł… A! Już wim! UJOT!


Nauczycielka pyta się Jasia:
– Powiedz mi, co wiesz o Wojnie Trzynastoletniej?
– Trwała 13 lat? – odpowiada zamyślony uczeń
– No, wiesz to trochę za mało.
– 13 lat to za mało?


– Żyję z Tobą jak Kopciuszek – skarży się młoda żona mężowi.
– Widzisz, mówiłem Ci, że będziesz miała jak w bajce.


Pani pyta się Jasia w szkole:
– Kiedy odrabiasz lekcje?
– Zazwyczaj po kolacji.
– To dlaczego nie odrobiłeś wczoraj?
– Bo jestem na diecie i nie mogę jeść po 18:00.


W środku nocy pielęgniarka budzi pacjenta.
– Co się stało? – pyta zaspany chory.
– Zapomniał pan wziąć tabletki na sen…


Małżonkowie wpadają na dworzec, biegną na peron. Niestety, są za późno i pociąg odjeżdża.

Mąż odwraca się do żony:
– Gdybyś się tak nie guzdrała, to byśmy zdążyli!
– Gdybyś mnie tak nie poganiał, to byśmy krócej czekali na następny!


Mama mówi do synka:
– Dlaczego już się nie bawisz z Jasiem?
– A czy ty mamusiu chciałabyś się bawić z kimś, kto kłamie, bije i przeklina?
– Oczywiście, że nie…
– No widzisz mamo, Jasiu też nie chce!


Rozmawia dziennikarz z żeglarzem:
– To Pana udało się uratować z katastrofy tego zatopionego statku.
Jak to się stało? Jak Pan się czuje?
– A dziękuje, wyśmienicie – byłem wtedy na urlopie…


Rozmawiają rozbitkowie na tratwie, jeden z nich cały czas krzyczy i krzyczy
– na pomoc! Na pomoc!
Przestaniesz wreszcie, jesteśmy przecież na Oceanie Spokojnym!


Kawa wir mleka
Ołówek
KZM @ Google+
Woseba
YouTube