Kawa i suchary

Przychodzi blondynka do sklepu i mówi:
– Poproszę melko.
Sprzedawczyni na to:
– Chyba miała pani na myśli mleko.
– To ja podejmuję diecezję! – mówi blondynka.
– Mówi się decyzję. – poprawia ją grzecznie ekspedientka.
– Niech się pani nie wymądrza! W szkole byłam prymasem! – mówi zdenerwowana blondynka.


Na przystanku spotykają się dwaj koledzy.
– Jak ci się wiedzie? Ożeniłeś się wreszcie?
– Jeszcze nie.
– To na co czekasz?
– Na autobus.


Pani w szkole pyta Jasia:
– Jasiu, jeśli dziś dam ci trzy kotki, a jutro dwa, to ile będziesz miał razem?
– Sześć proszę Pani.
– Źle Jasiu, to będzie razem pięć.
– Nieprawda, Pani mi dała pięć, a ja w domu mam już jednego kotka!


Baca siedzi z turystą w gospodzie. Rozmawiają, nagle Japończyk zaatakował bacę.
Góral podnosi się z ziemi i pyta:
– Co to było?
– Dżu-dżitsu!
Po chwili Japończyk znalazł się na podłodze.
Kiedy po chwili oprzytomniał, spytał bacę:
– Co to było?
– Ciu-pa-ga!


Jasio wraca zapłakany do domu:
– Co się stało, synku? – pyta mama.
– Spóźniłem się na zakończenie roku szkolnego i zostało dla mnie najgorsze świadectwo…

 


Spotykają się dwaj koledzy, jeden idzie z nowym psem:
– Dlaczego wybrałeś jamnika?
– Bo mam pięcioro dzieci i chciałem, żeby wszystkie mogły go głaskać równocześnie.


Jasiu do Taty:
– Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem ci, co mówi mamie Pan listonosz, jak jesteś w pracy.
Ojciec wyjmuje 10 zł i daje synowi.
– I co, Jasiu? Co mówi?
– Mówi: – „Dzień dobry. Poczta dla Pani”.

 

 


Do weterynarza dzwoni telefon.
– Panie doktorze, naszą Misię użądliła osa!
– Czy to pies?
– Owad, Panie doktorze, owad!


Dlaczego blondynka stoi na swojej koszulce?
– Bo chce być na topie.


Pani pyta Jasia:
– Jasiu, dlaczego zadanie domowe jest napisane pismem Twojego taty?
– Bo pisałem jego długopisem!


Kawa wir mleka
Ołówek
KZM @ Google+
Woseba
YouTube