Kawa i suchary

Spotyka się dwóch studentów:
– Gdzie idziesz?
– Na kawę.
– Dobra, namówiłeś mnie.

 


Na randce. Ona się spóźnia.
– Kochanie, dużo się spóźniłam?
– Ach, drobiazg. Data się jeszcze zgadza…


– Jasiu, dlaczego wnosisz na paluszkach to wiadro z wodą do sypialni?
– Bo tata prosił, żeby go o piątej po cichu obudzić…


– Kochanie, zmieniłam hasło dostępu do naszego konta.
– To jakie teraz jest?
– Data naszego ślubu.
Mężczyzna odpowiada mrucząc pod nosem:
– Bardzo śmieszne…


Jaka jest najczęstsza dolegliwość informatyka?
– Wypadający dysk.


Tłok w tramwaju. Nagle rozlega się rozpaczliwy krzyk.
– Czy jest tutaj lekarz?
– Ja jestem lekarzem – ktoś odpowiada.
– Choroba gardła na sześć liter!


Na lekcji geografii:
– Województwo podkarpackie graniczy ze Słowacją od południa – mówi nauczycielka.
– A przed południem z kim graniczy? – dopytuje się Jasio.


Sędzia do oskarżonego:
– Czy przyznaje się Pan do winy?
– Nie, Wysoki Sądzie. Mowa mego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że jestem niewinny!


– Tatusiu, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że mama jest lepszym kierowcą niż ty?
– Chyba żartujesz…
– Uwierz mi. Sam tłumaczyłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów!

 


– Co mówi piekarz do piekarza
– Nie schlebiaj mi!


Kawa wir mleka
Ołówek
KZM @ Google+
Woseba
YouTube