Skąd się wzięła Kawa z Mleczkiem?

Skąd się wzięła Kawa z Mleczkiem?

Nie, to nie my byliśmy pierwsi, ale i tak mamy powód do dumy. Wiedzieliście, że to naszemu rodakowi – Jerzemu Kulczyckiemu, zawdzięczamy ten epokowy wynalazek? A było to tak …..

W XVII wieku imperium osmańskie założone przez Turków graniczyło z południowymi granicami Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Jerzy Franciszek Kulczycki urodził się w rodzinie szlacheckiej, we wsi Kulczyce, znajdującej się obecnie na terenach Ukrainy. Inne wiadomości dotyczące dzieciństwa i młodości Kulczyckiego nie są potwierdzone. Prawdopodobnie dostał się w ręce Turków i nauczył się perfekcyjnie władać ich językiem oraz innymi językami bałkańskich poddanych sułtana. Nie wiemy, jak wydostał się z niewoli, ale w 1660 roku nasz rodak był już w  Wiedniu, gdzie znalazł zatrudnienie w tamtejszej Wschodniej Kompanii Handlowej. Znając świetnie języki oraz kulturę i zwyczaje panujące w imperium osmańskim, stał się Kulczycki cennym dla dynastii Habsburgów nabytkiem. Często podróżował między Wiedniem a Stambułem pełniąc rolę tłumacza. Według jednej z teorii Kulczycki miał być również szpiegiem przekazującym europejskim dworom informacje na temat planów wojennych sułtana. Podczas oblężenia Wiednia przez Turków w 1683 roku – gdy część obrońców miasta myślała o poddaniu stolicy najeźdźcom, Kulczycki w przebraniu żołnierza osmańskiego przedarł się przez obóz wezyra Kara Mustafy i dotarł do dowódcy wojsk cesarskich, księcia Karola V Lotaryńskiego, który obiecał rychłą odsiecz. Kulczycki z dobrymi wieściami wrócił do oblężonego Wiednia – co podniosło morale żołnierzy i na nowo zagrzało w nich ducha walki. (Według jednej z legend, w drodze powrotnej został zaproszony na kawę przez tureckiego dostojnika). Wkrótce też nadciągnęła wieść o ruszającym na Turków Janie III Sobieskim. Po odparciu Turków nie zapomniano o zasługach Kulczyckiego. Zarówno dla Polaków, jak i mieszkańców Wiednia, stał się on prawdziwym bohaterem. W dowód wdzięczności otrzymał sporą sumę pieniędzy oraz dom przy Leopoldstadt. Król Jan III Sobieski również nagrodził swojego rodaka oferując mu możliwość wybrania czego tylko zechce z obozu podbitych Turków. Jakież było zdziwienie, gdy Kulczycki zamiast złota, pieniędzy czy drogocennych klejnotów, wybrał worki z dziwnym ziarnem, które zwycięzcy chcieli wyrzucić uznając je za paszę dla wielbłądów! Nasz rodak miał jednak zmysł do interesów – owym tajemniczym ziarnem był bowiem kawowiec, z którego napar Kara Mustafa podawał swoim żołnierzom dla wzmocnienia ich kondycji. Jerzy Kulczycki zrobił z podarku świetny użytek, otwierając pierwszą w Wiedniu – i jedną z pierwszych w Europie – kawiarnię – „Dom Pod Błękitną Butelką” (w butelce tego koloru żona miała podawać naszemu bohaterowi lekarstwo gdy ten został ranny w bitwie). Czarny i gorzki napój nie spotkał się początkowo z aprobatą mieszkańców Wiednia. Pomysłowy Polak rozwiązał ten problem dosładzając kawę miodem i dolewając do niej mleko, co okazało się strzałem w dziesiątkę! Odtąd, na cześć zwycięstwa, Kulczycki witał swoich kawiarnianych gości w stroju tureckim, podając im kawę z miodem i mlekiem w towarzystwie ciastek w kształcie półksiężyca. Austriacy nawet po śmierci bohatera spod Wiednia nie zapomnieli o jego zasługach, uznając go za patrona tamtejszych kawiarzy. Również na jego cześć w październiku urządzano „Kolschitzky Fest” – święto, podczas którego właściciele kawiarni dekorowali okna swoich lokali portretami Jerzego Kulczyckiego. Wkrótce także jednej z wiedeńskich ulic nadano nazwę Kolschitzkygasse, a właściciel kawiarni znajdującej się w tym miejscu wystawił Kulczyckiemu pomnik, który do dziś można oglądać w stolicy Austrii.

Cudze chwalicie, swego nie znacie! 🙂

ponadto w numerze

Ile kalorii jest w mleku?

Czasami rezygnujemy z dolania mleka do kawy. To dotyczy głównie pań nieustannie będących na diecie i liczących każdą kalorię. Drogie panie, czy napra... Czytaj dalej...

A co z kofeiną?

Wielu z nas odmawia sobie smaku ulubionej białej kawy z obawy, że nie pobudzi ich ona tak bardzo jak czarna wersja tego napoju. Czy słusznie? Jeżeli ... Czytaj dalej...

Nie tylko „mała czarna”

Początkowo kawę pito wyłącznie w jej czarnej, gorzkawej wersji. Dodatki do tego napoju pojawiły się znacznie później, a dzisiaj jest ich już tyle, że ... Czytaj dalej...

Bo się spienię!

Tak, tak - uwielbiamy kawę podawaną w dobrej kawiarni. Najlepiej taką z puszystą niczym obłok mleczną pianką….mmmm….Niestety, niewielu jest szczęśliw... Czytaj dalej...

Nie płaczcie nad rozlanym mlekiem

Często tym, co przyciąga nas do kawiarni jest już nie tylko smak kawy, ale również sposób jej podania. Najbardziej spektakularnym tego przykładem jest... Czytaj dalej...

Kawa wir mleka
Ołówek
KZM @ Google+
Woseba
YouTube